Złożenie wniosku przez jednego współwłaściciela nie oznacza, że pozostali dochowali terminu

10.10.2017

Rzeczpospolita, autor: Katarzyna Paczuska – Tokarska

ORZECZNICTWO:

Żaden z byłych współwłaścicieli nie może działać na rzecz pozostałych ani ich reprezentować, chyba, że przepis szczególny przewidywałby taką możliwość lub udzielone byłoby skuteczne pełnomocnictwo.

Złożenie wniosku o wypłatę odszkodowania za nieruchomość przez jeden podmiot uprawniony nie wywołuje dla pozostałych podmiotów skutku w postaci dochowania terminu, wynikającego z art. 73 ust. 4 ustawy z 13 października 1998 r. Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną tj. do dnia 31 grudnia 2005 r. – uznał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 11 lipca 2017 r. (sygn. I OSK 2695/15).
Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. W maju 2001 r. wnioskodawca zwrócił się o ustalenie odszkodowania za nieruchomość zajętą pod drogę publiczną. W dacie złożenia wniosku trwało już postępowanie o wydanie decyzji stwierdzającej nabycie ww. działki z mocy prawa przez gminę. To ostatnie postępowanie zakończyło się w październiku 2011 r. w ten sposób, że wojewoda stwierdził nabycie z mocy prawa z dniem 1 stycznia 1999 r. przez gminę prawa własności nieruchomości, stanowiącej w dniu 31 grudnia 1998 r. współwłasność kilku osób powstałą w wyniku spadkobrania. W listopadzie 2013 r. wnioskodawca oświadczył, że składając w 2001 r. wniosek o odszkodowanie działał również w imieniu pozostałych współwłaścicieli nieruchomości. W kwietniu 2014 r. prezydent miasta orzekł o ustaleniu i wypłacie na rzecz wnioskodawcy odszkodowania za jego udział w prawie własności nieruchomości zajętej pod drogę publiczną i odmówił ustalenia i wypłaty odszkodowania za pozostałe udziały w ww. nieruchomości. Organ I instancji wskazał, że z treści wniosku wynika, że wnioskodawca złożył wniosek jedynie w swoim imieniu. Decyzję tę utrzymał w mocy wojewoda. Decyzja organu II instancji została skutecznie zaskarżona skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.

Dnia 18 czerwca 2015 r. WSA uchylił decyzje organu I i II instancji (sygn. II SA/Gl1630/14). WSA podkreślił, że wnioskodawca wprawdzie nie wskazał we wniosku wprost, że występuje także w imieniu pozostałych współwłaścicieli, ale jednak jednoznacznie wnosił o wypłatę odszkodowania za całą działkę, nie zaś jedynie za należny mu udział. Wobec takiej treści wniosku, organ instancji winien był stosownie do art. 9 kodeksu postępowania administracyjnego wyjaśnić stronie, że jeśli wnosi o wypłatę odszkodowania jedynie w swoim imieniu, to tylko taką część odszkodowania może ewentualnie otrzymać, jaka wynika z współwłasności, a w sprawie pozostałych części wnioski odrębne mogą złożyć pozostali współwłaściciele do końca 2005 r. Jeśli zaś występuje, jak można domniemywać z faktu, iż domaga się całości odszkodowania, także w imieniu pozostałych współwłaścicieli to winien, usuwając braki formalne wniosku, doprecyzować w czyim imieniu występuje i przedłożyć stosowne pełnomocnictwa. Skuteczną skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył wojewoda. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wykładnia wniosku złożonego przez wnioskodawcę nie nasuwa wątpliwości, że złożył on wniosek wyłącznie we własnym imieniu. Z tego powodu organ nie musiał podejmować jakichkolwiek czynności w celu wyjaśnienia kręgu wnioskujących podmiotów i tym samym nie doszło do naruszenia przepisów postępowania (w tym wskazanego przez Sąd I instancji art. 9 k.p.a.) w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

NSA podkreślił ponadto, że z przepisu art. 73 ust. 1 i 4 ustawy z 13 października 1998 r. Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną wynika, że z dniem 31 grudnia 1998 r. dotychczasowy właściciel lub współwłaściciele tracą przysługujące im prawo własności. Wygasa zatem między współwłaścicielami więź materialnoprawna, którą do tej pory kształtowały przepisy regulujące obowiązki i prawa współwłaścicieli. Żaden z byłych współwłaścicieli nie może więc działać na rzecz pozostałych ani ich reprezentować, chyba że przepis szczególny przewidywałby taką możliwość lub udzielone byłoby skuteczne pełnomocnictwo. Każdemu ze współwłaścicieli przysługuje natomiast własne roszczenie o odszkodowanie odpowiadające jego udziałowi we własności nieruchomości. Roszczenie to znajduje podstawę prawną w powołanym wyżej art. 73 Przepisów wprowadzających, a nie w przepisach regulujących współwłasność. Oznacza to, że roszczeń odszkodowawczych jest tyle, ilu było współwłaścicieli. Każdy z nich może zatem w różnym czasie dochodzić zaspokojenia swojego roszczenia. Tym samym, dotychczasowy współwłaściciel nie staje się uczestnikiem postępowania wszczętego z wniosku innych współwłaścicieli.
Termin do wystąpienia o odszkodowanie biegnie indywidualnie dla każdego ze współwłaścicieli i upływ ustawowego terminu powoduje wygaśnięcie roszczenia w sytuacji niewystąpienia z wnioskiem. Przyjęcie odmiennego poglądu, iż złożenie wniosku przez jednego ze współwłaścicieli wszczynałoby postępowanie administracyjne, w toku, którego pozostali współwłaściciele mogliby zgłaszać – po upływie określonego w ustawie terminu – własne wnioski, stałoby w sprzeczności z celem, jaki przyświecał ustawodawcy we wprowadzeniu terminu do występowania z roszczeniem i niweczyłoby materialnoprawne skutki upływu terminu.

sygnatura akt  I OSK 2695/15

KOMENTARZ EKSPERTA

Katarzyna Paczuska-Tokarska adwokat, Kancelaria Sołtysiński Kawecki & Szlęzak

Odszkodowanie, o którym mowa w art. 73 ust. 4 zd. 2 ustawy z 13 października 1998 r. Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną, winno być ustalane i wypłacane na wniosek właściciela nieruchomości złożony w okresie od dnia 1 stycznia 2001 r. do dnia 31 grudnia  2005 r. W konsekwencji jeśli były właściciel w terminie do 31 grudnia 2005 r. nie złożył wniosku o odszkodowanie to jego roszczenie wygasło. Termin ten ma charakter materialnoprawny i nie może zostać przywrócony. W komentowanej sprawie NSA przychylił się do interpretacji przepisów niekorzystnej dla byłych właścicieli nieruchomości. Jestem zwolennikiem odmiennej, prokonstytucyjnej interpretacji ww. przepisów. Zgodnie z nią przepisy należy wykładać tak, by w maksymalnym stopniu wywłaszczenie odbywało się za odszkodowaniem. Taki postulat spełnia wykładnia, zgodnie z którą roszczenia byłych współwłaścicieli nieruchomości wygasły w dniu 31 stycznia 2005 r. jedynie wówczas, jeśli do daty tej nie został złożony żaden wniosek o ustalenie odszkodowania. Podobne stanowisko zostało wyrażone w wyroku NSA z dnia 23 lutego 2011 r., sygn. akt I OSK 453/10i nawet, jeżeli jest ono odosobnione (jak wynika z komentowanego orzeczenia), to jest ono jednak – według mnie – bardziej sprawiedliwe. Zwłaszcza, gdy przyjęcie takiej interpretacji dodatkowo uzasadniają okoliczności sprawy.