Schematy podatkowe to ogromny problem dla korporacji

29.04.2019

Dziennik Gazeta Prawna, autor: Jarosław Bieroński

Rozmowa z Jarosławem Bierońskim, starszym partnerem, radcą prawnym, doradcą podatkowym w kancelarii SK&S

Czy obsługa dużych klientów korporacyjnych wymaga od doradcy jakiś specyficznych umiejętności? Czego duże firmy wymagają od doradcy?
Wymagania, są wysokie, ponieważ zagadnienia, jakimi się zajmujemy są różnorodne i często bardzo trudne. Z jednej strony obsługujemy wiele transakcji nabyć i przejęć, a z drugiej doradzaliśmy np. przy utworzeniu nowego, dużego banku w Polsce. Wsparcie podatkowe było skomplikowane, bo złożoność zagadnień wymagających rozstrzygnięcia w takich przypadkach jest olbrzymia. Zajmujemy się również kompleksowym doradztwem dla firm produkcyjnych i usługowych.

Czy jest obecnie jakiś wspólny temat, którym interesują się przedsiębiorstwa niezależnie od branży i skali prowadzonej działalności?
Wszyscy interesują się najnowszymi zmianami podatkowymi, obowiązującymi od 1 stycznia br., a zwłaszcza rozwiązaniem zupełnie nowym w Polsce, czyli raportowaniem schematów podatkowych (MDR). Jest to obszerna i złożona regulacja. Wiele przepisów jest dość ogólnych, co pozostawia miejsce na dowolność interpretacji, co w podatkach jest utrudnieniem dla biznesu przestrzegającego prawa.

Jakie problemy związane z raportowaniem (MDR) mają przedsiębiorcy?
Problemem jest m.in to, że polskie przepisy znacznie wykraczają poza europejską dyrektywę MDR. Dotyczy ona raportowania jedynie transgranicznych schematów podatkowych, podczas gdy polskie przepisy rozszerzają obowiązek raportowania również na schematy krajowe i sytuacje, których dyrektywa nie przewiduje. Dużą bolączką dla przedsiębiorstw jest to, że schematy trzeba zgłaszać już na etapie ich planowania, a więc wtedy, gdy nie wiadomo jeszcze, czy w ogóle zostaną wdrożone. Jest to problem zwłaszcza dla dużych korporacji, w których proces decyzyjny między fazą planowania i wdrożenia jest rozciągnięty w czasie i obejmuje wiele ośrodków decyzyjnych. To powoduje, że decyzja co do kształtu zdarzenia, które może być uznane za schemat podatkowy, może się wielokrotnie zmienić. Za każdym razem, gdy plany się zmieniają, przedsiębiorstwa są obowiązane do zgłaszania schematów. Uważam, że w tym zakresie ustawa powinna być znowelizowana, bo nie ma sensu przekazywanie informacji na tak wczesnym etapie. To powoduje, że obecne wymogi generują zbyt duże koszty zarówno dla przedsiębiorstw, jak i fiskusa.

Na jakim etapie powinno więc pojawić się raportowanie?
Na etapie wdrożenia lub tuż przed nim. Obecnie obowiązek zgłoszenia schematu powstaje w ciągu 30 dni od jego udostępnienia, nie tylko przygotowania do wdrożenia lub od pierwszej czynności związanej z wdrożeniem. Udostępnieniem w rozumieniu ustawy jest również przekazanie informacji co do samych założeń schematu. To zbyt daleko idący wymóg, bo w zasadzie każdy kontakt między doradcą a przedsiębiorstwem, w którym przedstawia się ogólne założenia co do danego rozwiązania, powoduje konieczność informowania szefa KAS. Nie da się tego racjonalnie uzasadnić. W efekcie duże przedsiębiorstwa nie mogą sobie do dziś poradzić z tym obowiązkiem.

Raportować powinna osoba czy firma?
To kolejny problem, bo w dużych korporacjach obowiązkiem raportowania może być obarczona zarówno konkretna osoba (np. dyrektor finansowy, podatkowy), jak i sama firma. To utrudnia działalność. Regulacja powinna pozwalać na to, aby obowiązek wykonywała zawsze osoba prawna. W interesie administracji skarbowej jest dowiedzieć się, jaka firma jest związana z danym schematem podatkowym, a nie jaka osoba fizyczna podejmuje te czynności. Absurdem jest to, że osoba fizyczna, która składa MDR, musi podać prywatny adres oraz datę i miejsce urodzenia, mimo że to firma, która zatrudnia tę osobę, wdraża schemat podatkowy.

Obowiązek raportowania schematów wynika z dyrektywy. Jak sobie z jej implementacją poradziły inne kraje UE?
W większości państw planowane jest jedynie wdrożenie w takim zakresie, jak przewiduje dyrektywa MDR, czyli wyłącznie zgłaszanie schematów transgranicznych. Polska jest jedynym krajem, który wdrożył te regulacje rok przed terminem, jaki daje dyrektywa.

W Wielkiej Brytanii MDR obowiązywał jednak jeszcze przed dyrektywą.
Tak, ale jest różnica między naszymi przepisami a brytyjskimi. Wielka Brytania nakłada obowiązek zaraportowania jedynie czynności wskazanych na krótkiej liście. Głównie są to restrukturyzacje, które mogą być postrzegane jako zbyt agresywna optymalizacja naruszająca interesy brytyjskiego fiskusa. Nikomu nie przyszło jednak do głowy, aby tak jak w Polsce, obłożyć obowiązkiem zgłaszania zupełnie typowe biznesowe transakcje, które nie mają związku z optymalizacją podatkową.

Może pan podać przykład?
Przykładowo, polska ustawa nakłada obowiązek zawiadomienia szefa KAS o tym, że nierezydent będący stroną uzgodnienia podatkowego osiągnie przychód przekraczający 25 mln zł rocznie. To oznacza, że wszystkie lub prawie wszystkie polskie spółki giełdowe, mające udziałowców zagranicznych, którzy otrzymają dywidendy przekraczające 25 mln zł, muszą o tym zawiadomić szefa KAS, mimo że fiskus może pozyskać te dane z raportów bieżących i sprawozdań finansowych spółek. Taki obowiązek to kolejny absurd. Podobnie zgłoszeniu podlega zastosowanie zwolnienia z podatku u źródła ponad 5 mln zł, choć płatnik niezależnie składa do urzędu odrębne deklaracje, z których wynika kwota niepobranego podatku. Niestety, przepisy wyraźnie tego wymagają i zbyt szeroko określają operacje podlegające zgłoszeniu.

Jakie inne przepisy sprawiają problemy korporacjom?
Opodatkowanie usług niematerialnych i nadwyżki kosztów finansowania dłuższego. Limity wprowadzone w 2018 r. podlegają coraz bardziej rozszerzającej interpretacji przez administrację podatkową. Warto też wspomnieć o problematyce cen transferowych i zmienianym prawodawstwie w tym zakresie. Coraz więcej klientów, nie tylko tych prowadzących działalność międzynarodową, zgłasza się do nas po poradę w tym względzie. W ostatnim czasie zwiększył się również obszar doradztwa na rzecz przedsiębiorstw inwestujących w nowe technologie, zarówno informatyczne, jak i inne. Mamy dużo projektów, w których pojawiają się nowoczesne technologie, co wymaga od doradcy szczególnego zrozumienia specyfi ki tej działalności.

O jakie rozwiązania chodzi?
Przykładowo o usługi finansowe i fintech, czy ogólnie usługi cyfrowe. Takie projekty wymuszają na doradcy zupełnie nowe podejście. Trzeba najpierw zrozumieć nieznane dotąd procesy biznesowe, aby właściwie zastosować prawo podatkowe. Dziś firmy z tych sektorów rozliczają się z kontrahentami za pomocą elektronicznych systemów płatności stosowanych również przez operatorów finansowych spoza Europy.
Kolejnym, dużym obszarem, jakim się zajmujemy, jest pomoc prawna i podatkowa dla przedsiębiorstw, które stały się ofi arami wyłudzeń podatkowych, w tym tak nośnych medialnie karuzel VAT. Staramy się identyfi kować zagrożenia i wykrywać odpowiedzialnych oraz wdrażać odpowiednie procedury. To praca dla zarządów, które chcą przeciwdziałać przestępstwom skierowanym przeciwko ich firmom.