Podjęcie uchwały przez organ nieistniejący

03.07.2018

ius.focus, komentarz: Łukasz Berak, Maciej Gil

W katalogu przyczyn nieistnienia uchwały bez wątpienia mieści się sytuacja, gdy uchwała została podjęta przez organ nieistniejący. Definiując uchwałę „nieistniejącą”, należy przyjąć, że jest to uchwała podjęta nie przez organ spółdzielni, lecz przez osoby, które w momencie jej podejmowania nie posiadały statusu prawnego organu. Jeżeli więc w takiej sytuacji uchwała w rzeczywistości nie zapadła, to nie sposób mówić o niej, że jest ona skuteczna lub bezskuteczna, uchwała bowiem w takim wypadku nie istnieje. Wówczas możliwe jest wytoczenie powództwa o ustalenie (art. 189 KPC), że uchwała nie istnieje, lub bronienie się przed jej skutkami przez podniesienie w konkretnej sprawie zarzutu jej nieistnienia.

Wyrok SN z 20.12.2017 r., I CSK 160/17

Walne zgromadzenie spółdzielni mieszkaniowej dokonało wyboru członków rady nadzorczej. Tak wybrana rada nadzorcza podjęła następnie uchwałę odwołującą powoda z funkcji członka zarządu spółdzielni. Już po podjęciu tej uchwały sąd stwierdził prawomocnym wyrokiem nieważność uchwały walnego zgromadzenia spółdzielni o wyborze członków rady nadzorczej. W związku z powyższym pojawiło się pytanie o ważność podjętej przez RN uchwały o odwołaniu powoda z funkcji członka zarządu spółdzielni.

Sąd I instancji uznał tę uchwałę za nieistniejącą. Sąd Apelacyjny oddalił apelację spółdzielni i utrzymał w mocy rozstrzygnięcie sądu I instancji.

Ze stanowiskiem sądów niższych instancji nie zgodził się SN. Sąd ten stwierdził, że nie można przyjąć, iż uchwała rady odwołująca członka zarządu jest nieistniejąca. Wadliwie wybrani członkowie rady nadzorczej zostali wpisani do Krajowego Rejestru Sądowego i w momencie podejmowania przedmiotowej uchwały dalej widnieli w rejestrze jako członkowie tego organu, a rada funkcjonowała w ówczesnym składzie osobowym, tak wewnątrz jak i na zewnątrz jako organ spółdzielni. Działała przy tym w granicach przewidzianych w przepisach regulujących jej ustrój.

KOMENTARZ
Choć komentowane orzeczenie zapadło w stanie faktycznym dotyczącym spółdzielni mieszkaniowej, to rozstrzygnięcie SN zachowuje swoją doniosłość także w odniesieniu do spółek handlowych. Rozważania sądu dotyczą szczególnej przyczyny wadliwości uchwały, a mianowicie podjęcia jej przez „organ nieistniejący”. Mimo, iż doktryna prawa handlowego nie sformułowała wyczerpującego katalogu sytuacji, kiedy dochodzi do podjęcia uchwały przez nieistniejący organ osoby prawnej, to wydaje się, że można w tym zakresie wskazać co najmniej na następujące przykłady:

1) próba podjęcia uchwały w imieniu osoby prawnej przez osoby w ogóle z nią nie związane;

2) podjęcie uchwały przez organ w skład którego wchodzą osoby wadliwie powołane – taka sytuacja wystąpiła w sprawie będącej przedmiotem rozstrzygnięcia SN;

3) podjęcie uchwały przez tzw. organ kadłubowy/nadliczbowy.

Pierwszy z wskazanych przykładów nie budzi większych wątpliwości. Nie jest natomiast jasne jaki wpływ wywołuje wadliwość powołania członków organu spółki kapitałowej na ważność uchwał podejmowanych przez taki organ. Zagadnienie to było już przedmiotem rozważań SN w wyroku z 24.2.2011 r. (III CSK 150/10, Legalis). W sprawie tej kwestionowano nie tylko istnienie uchwał wadliwie powołanej rady nadzorczej, lecz także istnienie uchwał walnego zgromadzenia zwołanego przez zarząd, którego członkowie zostali powołani przez wadliwie obsadzoną radę nadzorczą. Podobnie jak w komentowanym orzeczeniu SN stwierdził w tym wyroku, że wadliwość powołania rady nadzorczej nie wywołuje automatycznie nieistnienia uchwał takiej rady nadzorczej. Sąd Najwyższy odrzucił także możliwość wystąpienia „efektu domina”, który polegałby na nieistnieniu uchwał kolejnych organów spółki (np. nieistnienie uchwał zarządu wybranego przez wadliwie obsadzoną radę nadzorczą, następnie nieistnienie uchwał walnego zgromadzenia zwołanego przez taki zarząd, co skutkowałoby nieistnieniem uchwały o powołaniu kolejnego składu rady nadzorczej itd.). W ww. wyroku z 24.2.2011 r., SN oparł jednak ten wniosek na bardziej przekonującej argumentacji. Wskazał bowiem na konstytutywny charakter wyroku stwierdzającego nieważność uchwały walnego zgromadzenia. Skoro zatem powołanie się na nieważność uchwały jest możliwe dopiero wtedy, gdy prawomocnym wyrokiem zostało uwzględnione powództwo wytoczone na podstawie art. 425 § 1 KSH (odpowiednio art. 252 § 1 KSH), to do tego momentu należało respektować kwestionowaną uchwałę i przyjmować wynikający z niej stan rzeczy pomimo jej wadliwości. Choć późniejszy wyrok sądu stwierdzający nieważność uchwały wywołuje skutek ex tunc, to możliwość powołania się na ten skutek powstaje dopiero z momentem wydania prawomocnego wyroku. Przypomnieć należy jednak, że powyższe rozważania można odnieść tylko do zgromadzeń spółek kapitałowych, ale już nie do ich innych organów: w takim przypadku zatrzymanie „efektu domina” może więc być utrudnione. Powyższy wyrok został zaaprobowany przez doktrynę jako odpowiadający względom funkcjonalnym oraz ratio legis mechanizmu zaskarżania uchwał uregulowanego w KSH (por. K. Osajda, Wadliwe uchwały organów spółek kapitałowych w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, Glosa 2012, Nr 2, s. 16–18). W tej perspektywie należy zgodzić się z rozstrzygnięciem podjętym przez SN w komentowanym orzeczeniu pomimo niepełności jego uzasadnienia.

Inny przypadek „nieistnienia” organu występuje w przypadku tzw. organu kadłubowego, tzn. takiego, w którego skład wchodzi w danym momencie mniejsza niż minimalna liczba członków określona w ustawie lub umowie (statucie spółki). Zgodnie z dominującym w literaturze poglądem nie można uznać takiego ciała za organ spółki, a więc w konsekwencji nie jest możliwe podjęcie przez niego jakichkolwiek uchwał (tak np. A. Szajkowski, M. Tarska, A. Szumański, [w:] S. Sołtysiński, A. Szajkowski, A. Szumański, J. Szwaja, Kodeks spółek handlowych. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Komentarz do artykułów 151–300. Tom II, Warszawa 2014, s. 427; J.P. Naworski, [w:] Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Tytuł III. Spółki kapitałowe. Dział I. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, red. R. Potrzeszcz, T. Siemiątkowski, uwagi do art. 201, Lex/el.). Odrębną kwestią, której omówienie wykracza poza ramy niniejszego komentarza jest natomiast dopuszczalność reprezentowania spółki przez członków takiego organu (por. T. Szczurowski, Wadliwość czynności prawnych spółek kapitałowych na tle sankcji kodeksu cywilnego, Warszawa 2012, s. 142–147). Niektórzy autorzy twierdzą, że pod pojęciem organu kadłubowego należy rozumieć także taki organ, w którym uczestniczy większa liczba osób niż przewiduje ustawa lub konstytucja spółki i również w takim przypadku nie jest możliwe podjęcie ważnej uchwały (S. Sołtysiński, P. Moskwa, [w:] Prawo spółek kapitałowych, System Prawa Prywatnego, t. 17B, Warszawa 2016, s. 548). Nie jest przesądzone, czy uchwała podjęta przez organ kadłubowy będzie uchwałą nieistniejącą czy nieważną. W przypadku zarządów oraz organów kontrolnych spółek kapitałowych, których to dotyczyć będzie to zagadnienie, w związku z brakiem autonomicznego reżimu zaskarżania uchwał nie będzie miało to jednak większego znaczenia.

Powyższe rozważania wskazują, że pojęcie organu nieistniejącego może obejmować co najmniej kilka różnych przypadków. Skutki prawne podjęcia uchwały przez taki organ kształtują się różnorodnie w zależności od okoliczności konkretnego stanu faktycznego.

r.pr. Łukasz Berak
Maciej Gil

Źródło: ius.focus, 07/2018. wersja online

Komentarz opublikowany na platformie “Legalis.pl”.