Kolejna opinia podważająca polską koncepcję exit tax

08.10.2018

Dziennik Gazeta Prawna, autor: Łukasz Zalewski, Mariusz Szulc, Agnieszka Pokojska, komentarz: Stanisław Gordziałkowski

Żądanie natychmiastowej zapłaty podatku od niezrealizowanych zysków narusza prawo – uznał rzecznik generalny TSUE w sprawie dotyczącej Niemca, który przeniósł się do Szwajcarii

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE jeszcze nie zapadł, na razie to tylko opinia rzecznika. Jest ona jednak istotna z naszego punktu widzenia, ponieważ w Sejmie jest już projekt zakładający wprowadzenie exit tax również w Polsce. I to już od 2019 r.

Z opinii tej (z 27 września br., sygn. akt C-581/17) wynika, że natychmiastowa wymagalność exit tax jest nieproporcjonalna do celów, uderza w płynność finansową przedsiębiorstw, a przez to zniechęca do swobodnego operowania majątkiem.

Nie pierwszy wyrok

Opinia Melchiora Watheleta nie jest wprawdzie wiążąca dla sędziów trybunału, ale poprzednie wyroki TSUE również wskazywały na taką wykładnię. Zasadniczo trybunał pozwala nałożyć podatek na osoby transferujące majątek do innego kraju, ale nie zgadza się na natychmiastowy i bezwzględny pobór daniny. Zdaniem TSUE nie można żądać od podatników natychmiastowej zapłaty exit tax po zmianie rezydencji, bez opcji odroczenia płatności. Przykładem są orzeczenia: z 23 listopada 2017 r. (sygn. C-292/16), z 13 listopada 2017 r. (sygn. C-646/15), z 21 grudnia 2016 r. (sygn. C-503/14), z 18 lipca 2013 r. (sygn. C-261/11), z 29 listopada 2011 r. (sygn. C-371/10), z 7 września 2006 r. (sygn. C-470/04) i z 11 marca 2004 r. (sygn. C-9/02).

Jeśli unijny trybunał podzieli wnioski płynące z tych wyroków, będzie to ważny sygnał dla polskiego ustawodawcy. Rządowy projekt zakłada bowiem, że osoby fizyczne, które zmienią swoją rezydencję (przeprowadzą się do innego kraju) lub przeniosą majątek do innego państwa, będą musiały zapłacić podatek od niezrealizowanych zysków już w momencie przenosin. Zdaniem ekspertów będzie to niezgodne z unijnymi przepisami i orzecznictwem TSUE.

 Odroczenie zbyt ryzykowne

Takiej koncepcji podatku bronił niedawno w Sejmie wiceminister finansów Filip Świtała podczas pierwszego czytania nowelizacji ustaw o PIT, CIT i ordynacji podatkowej. Wyjaśniał, że w ministerstwie rozważano odroczenie opodatkowania. – To trudna kwestia, dlatego że odroczenie jest narzędziem, które de facto powoduje utratę władztwa podatkowego, i nie będziemy w stanie wyegzekwować tego obowiązku po przeniesieniu rezydencji za granicę – tłumaczył wiceminister. Dlatego – jak wyjaśniał – ministerstwo zdecydowało się jedynie na możliwość rozłożenia płatności exit tax na raty (na wniosek podatnika).

Wiceminister wyjaśnił też powód rozszerzenia exit tax na osoby fizyczne. Chodziło o przeciwdziałanie tworzeniu przez osoby fizyczne zagranicznych fundacji (np. w Lichtensteinie) po to tylko, by przenosić do nich majątek. Znamienne jest to, że często są to tylko aktywa finansowe (np. udziały i akcje w spółkach). W przekonaniu MF takie działania mają na celu agresywną optymalizację podatkową, bo gdyby chodziło o faktyczną sukcesję między najbliższymi członkami rodziny, to majątek zostawałby w Polsce (obowiązuje przecież zwolnienie z podatku od spadków i darowizn).

Wyprowadzka do Szwajcarii

Najnowsza opinia rzecznika TSUE dotyczy niemieckiego przedsiębiorcy zamieszkałego tuż przy szwajcarskiej granicy. W praktyce przedsiębiorca działał w Szwajcarii, od 2008 r. posiadał połowę udziałów w tamtejszej spółce kapitałowej. Po trzech latach codziennych dojazdów postanowił przenieść się do Szwajcarii na stałe. Wtedy jednak niemiecki fiskus nakazał mu zapłacić podatek od niezrealizowanych zysków kapitałowych z tytułu połowy posiadanych udziałów.

Przedsiębiorca zaskarżył tę decyzję do sądu. Twierdził, że opodatkowanie niezrealizowanych zysków ma na celu zniechęcenie go do przenosin do Szwajcarii, co jest niezgodne z umową, którą kraj ten zawarł z Unią Europejską.

Szczególnie nie podobało mu się to, że fiskus żąda od niego natychmiastowej zapłaty podatku (bez prawa do odroczenia). Tłumaczył, że nie ma pieniędzy, bo nie sprzedał posiadanych udziałów.

Niemiecki fiskus argumentował, że odroczenie podatku jest możliwe, gdy nowe państwo zamieszkania udziela pomocy i wsparcia przy poborze exit tax. W przypadku Szwajcarii nie ma o tym mowy.

Gdy sprawa trafiła do niemieckiego sądu, ten skierował pytanie do unijnego trybunału, czy natychmiastowe opodatkowanie niezrealizowanych zysków faktycznie narusza umowę między UE a Szwajcarią.

Rzecznik generalny TSUE nie miał co do tego wątpliwości. Stwierdził, że żądanie natychmiastowej zapłaty podatku może naruszać postanowienia umowy między UE a Szwajcarią. Gdyby bowiem przedsiębiorca nadal mieszkał po niemieckiej stronie granicy, byłby w lepszej sytuacji podatkowej. Żądanie od niego natychmiastowej zapłaty podatku zagrozi bowiem jego płynności finansowej – stwierdził Melchior Wathelet. Jego zdaniem fiskus mógłby zabezpieczyć swoje interesy w inny sposób, np. nakazać ustanowienie gwarancji bankowej, że danina zostanie wpłacona.

Rzecznik zwrócił także uwagę, że niemieckie przepisy pozwalają na odroczenie zapłaty podatku aż do zbycia aktywów po przenosinach do innego kraju UE bądź Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Tymczasem w tej sprawie przedsiębiorca mógłby się starać jedynie o ewentualne rozłożenie daniny na raty. Musiałby je uiszczać, niezależnie od tego, czy planowałby sprzedaż udziałów, czy nie.

– Opinia ta, jeśli wyrok trybunału będzie z nią zgodny, może mieć przełożenie na polskie realia – komentuje Łukasz Kupryjańczyk, wspólnik Thedy & Partners. Wskazuje, że projektowane polskie przepisy są podobne do niemieckich i tak samo dyskryminują Szwajcarię.

OPINIA
Stanisław Gordziałkowski, adwokat, doradca podatkowy z kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak

To niezgodne z prawem UE

Polski exit tax ma być podatkiem od wyprowadzki z Polski, pobieranym niezależnie od uzyskania faktycznego dochodu. I w tym zwłaszcza zakresie (tj. jego natychmiastowej zapłaty) jego zgodność z prawem wspólnotowym budzi wątpliwości. Ich potwierdzeniem jest opinia rzecznika generalnego TSUE. Dotyczyła ona wprawdzie przeniesienia rezydencji podatkowej z Niemiec do Szwajcarii, ale wnioski rzecznika powinny znaleźć zastosowanie również przy zmianie rezydencji w ramach UE. W szczególności, w ocenie rzecznika generalnego, natychmiastowa zapłata podatku może spowodować dla podatnika trudności finansowe i „zmusić go” do sprzedaży tego składnika majątku, wyłącznie z przyczyn podatkowych. Co równie istotne, rzecznik generalny jasno wskazał, że możliwość rozłożenia takiego podatku na raty (co zakłada polski projekt) nie rozwiązuje problemu i nie usuwa niezgodności z prawem unijnym.