Po co agencje informacyjne spółkom giełdowym

20.03.2015

Parkiet, Paweł Kawarski

Bliższa analiza systemu przesyłania raportów bieżących i okresowych przez spółki giełdowe z udziałem agencji informacyjnych prowadzi do konkluzji, że pozostaje on w znacznym zakresie niezmieniony od blisko 20 lat, a praktyka jego funkcjonowania odbiega od wymogów formalnych.

Pierwszą agencją informacyjną w rozumieniu ustawy – Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi wskazaną przez Komisję Papierów Wartościowych była od 7 lipca 1994 r. Polska Agencja Prasowa. Ustawa o ofercie publicznej z dniem 13 stycznia 2009 r. zniosła istniejący do tego czasu monopol PAP na pośrednictwo w publikacji raportów spółek giełdowych. Obecnie ustawa stanowi, że agencja informacyjna zapewnia powszechny dostęp do informacji nadesłanych przez emitenta niezwłocznie po ich otrzymaniu. Agencja winna spełniać kryteria określone w rozporządzeniu ministra finansów (rozporządzenie 2009). Zamiar ten zrealizowano z sukcesem, gdyż obecnie pięć podmiotów (poza PAP) ma status agencji informacyjnej, chociaż, pomimo zniesienia faktycznego monopolu, to PAP zachowała uprzywilejowaną pozycję w stosunku do pozostałych agencji informacyjnych, gdyż nie musi ona spełniać kryteriów określonych na mocy rozporządzenia 2009. O ile mogłoby to być uzasadnione w okresie przejściowym, co do zasady, o tyle PAP również powinna być zobowiązana do zachowywania niezbędnych standardów.
Ustawa o ofercie publicznej pozwala na przedstawienie kilku podstawowych cech architektury systemu z perspektywy obowiązków emitenta i agencji informacyjnych. Agencja powinna otrzymywać przedmiotowe informacje bezpośrednio od emitenta. W sytuacji działania kilku agencji emitenci mogą wybierać, za której pośrednictwem z nich (jednej lub więcej) będą publikować dotyczące ich informacje poufne i raporty. Jest to zgodne z założeniami dyrektywy 2004/109/WE: „Emitenci powinni korzystać z wolnej konkurencji podczas wybierania środków przekazu lub operatorów w celu rozpowszechniania informacji”. Przepisy nie przesądzają, czy obowiązkowe pośrednictwo agencji informacyjnej ma być wykonywane na zasadzie odpłatnością ani nie określają, w jaki konkretnie sposób lub przy pomocy jakich środków komunikacji emitent miałby przekazywać informacje agencji informacyjnej.

Z kolei rozporządzenie 2009 poza przepisami oczywistymi (wymaganie od agencji informacyjnej zapewnienia poufności informacji przed ich przekazaniem do wiadomości publicznej, ich kompletności i integralności, bezpieczeństwa i ciągłości działania) zawiera kilka przepisów, których poprawność budzi zastrzeżenia. Enumeratywne powoływanie przez rozporządzenie 2009 (jaki ustawę o ofercie publicznej) przepisów określających informacje podlegające przekazaniu do publicznej wiadomości jest zbędne. Zamiast tego wystarczyłoby określenie w art. 58 ust. 1 przedmiotowego obowiązku w sposób ogólny przez sformułowanie typu „podmiot podlegający obowiązkowi przekazywania informacji do publicznej wiadomości przekazuje te informacje za pośrednictwem agencji informacyjnej”. Na surowszą krytykę zasługuje § 2 pkt 5) rozporządzenia 2009 wymagający, aby agencja informacyjna zapewniła zgodność standardów przesyłania informacji oraz formatu przesyłanych plików z rozporządzeniem ministra finansów w sprawie środków i warunków technicznych służących do przekazywania informacji (rozporządzenie2006). Określenie w rozporządzeniu 2009 obowiązku spełniania wymogów odrębnego rozporządzenia wykracza poza delegację ustawową. Ponadto rozporządzenie 2006 jest adresowane do podmiotów nadzorowanych w rozumieniu ustawy o nadzorze nad rynkiem kapitałowym, a agencja informacyjna nie jest takim podmiotem.

Z kolei rozporządzenie 2006 określa, że przekazywanie informacji przez podmioty nadzorowane jest wykonywane za pośrednictwem systemu teletransmisji pod nazwą Elektronicznego Systemu Przekazywania Informacji (ESPI), którego operatorem jest Komisja Nadzoru Finansowego. Według § 3 regulaminu ESPI uczestnikami tego systemu są m.in.emitenci oraz agencje informacyjne – postanowienie to niejako narzuca konieczność korzystania z ESPI przez agencje informacyjne, chociaż podstawa tego obowiązku jest wątpliwa.

Jak wynika z powyższego, działalność agencji informacyjnych sprowadza się do otrzymywania informacji od emitentów za pośrednictwem ESPI, a następnie ich publikowania w swoim serwisie. Jedynie w wyjątkowych, awaryjnych wypadkach emitent przekazuje informacje bezpośrednio agencjom informacyjnym.

W odpowiedzi na postawione w tytule pytanie należy stwierdzić, że agencje informacyjne nie są potrzebne spółkom publicznym do wypełniania przez nich obowiązków informacyjnych. W istocie rzeczy w obecnej strukturze rolę agencji informacyjnej odgrywa KNF, a „agencja informacyjna” jest instytucją fasadową. Być może działanie agencji informacyjnych i emitentów pod parasolem KNF, przez uczestnictwo w ESPI, miało najpóźniej do 2009 r. pewne uzasadnienie, obecnie jest to rozwiązanie przestarzałe i nieodpowiadające przepisom rangi ustawowej.

Należy postulować podjęcie działań zmierzających do dostosowania praktyki publikowania informacji emitentów do zgodności ze stosownymi przepisami: wyeliminowanie pośrednictwa KNF w dystrybucji informacji pochodzących od emitentów oraz zniesienie obowiązku korzystania z ESPI przez agencje informacyjne. Dobrą okazją do wprowadzenia tych zmian jest planowana obecnie nowelizacja ustawy o ofercie publicznej.

Być może działanie agencji informacyjnych i emitentów pod parasolem KNF przez uczestnictwo w ESPI miało najpóźniej do 2009 r. pewne uzasadnienie, ale obecnie jest to rozwiązanie przestarzałe i nieodpowiadające przepisom rangi ustawowej.